SAMUEL GAWITH – BLACK CHERRY

To miał być tytoń deserowy, taki do palenia w niedzielne popołudnie – lekki aromacik. Właśnie tym się kierowałem przy zakupie – aromatem. To będzie tytoń odskocznia, pomyślałem. Trochę go jednak przeszacowałem. W paleniu nie sprawia najmniejszych problemów – w składzie cavendish czyli pali się równiutko, nie wymaga zbytniej obsługi. Na samym początku sprawia wrażenie lekkiego aromatu co to wszyscy się zachwycają. Z każdą następną minutą jest coraz gorzej. Kiedy jesteśmy już przy końcu palenia to aromat cherry zamienia się w aromat o nieokreślonej nazwie a tym bardziej smaku. Aromat tylko z nazwy. Myślę, że to tytoń dla zagorzałych fanatyków aromatów.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.